Logo Radio Łódź

Reportaż

Uwięzione w cudzej skórze
Od zawsze wiedziały, że coś jest nie tak. Poczucie wstydu, bezsilności i niedopasowania poznały już w przedszkolu. Jakby ktoś zamienił im mózgi i ciała. Z zewnątrz normalni chłopcy, w środku - uwięzione w ich ciałach kobiety. I tylko jedno marzenie - by móc kiedyś mówić o sobie w rodzaju żeńskim.
 
Artystyczne małżeństwo Haliny i Waldemara Sonnenburgów
- Zakochałam się w jego uśmiechu. Potem okazało się, że ma także piękny głos - mówi z prostotą Halina Riabinowska-Sonnenburg o swoim mężu Waldemarze. Zauroczenie szybko przekształciło się w miłość, która trwa już 56 lat.
 
Zawodnik twardy jak lód
Pierwsze łyżwy miał dokręcane. Na żabki. Sam uczył się na nich jeździć na zgierskich stawach. Szło mu widocznie nieźle, bo szybko zaproponowano mu zastępstwo w amatorskiej drużynie hokeja. Dostał kij wystrugany z olszyny, za duże buty i ksywkę "Niebieski" - bo nosił dres w tym kolorze, a koledzy z drużyny nie wiedzieli, jak się nazywa. Niedługo potem świat poznał jednak nazwisko Józefa Stefaniaka, jednego z najlepszych napastników w historii polskiego hokeja na lodzie.
 
Uwięziona
Miała 40 lat, wyglądała na 30 i czuła się na 20, kiedy w jej życie wtargnęła choroba. Diagnoza lekarzy była jak wyrok - stwardnienie zanikowe boczne. Najpierw straciła pracę, potem pieniądze, w końcu dzieci. Ale nie poddała się. Kiedy nieuleczalna choroba przykuła ją do łóżka, za pomocą specjalnego programu komputerowego napisała autobiograficzną powieść "Ołówek".
 
Muzyczne życie Leny Ledoff
Wszystko wokół niej żyje muzyką. Żartuje, że nawet jej pies Henio to zdolny tenor dramatyczny. Tak promieniuje talent Leny Ledoff, cenionej kompozytorki i pianistki jazzowej, która po latach międzynarodowej kariery, związała swoje życie z Polską.
 
Obrączka z Brusa
Patrząc na łódzkie osiedle im. Józefa Mireckiego "Montwiłła", trudno uwierzyć, że ta zielona enklawa była dawniej miejscem tak tragicznych wydarzeń. W listopadzie 1939 roku 40 tutejszych intelektualistów - adwokatów, dziennikarzy, posłów, lekarzy i wykładowców - zostało rozstrzelanych na łódzkim Brusie. Był wśród nich pracownik łódzkiego magistratu Władysław Krzemiński.
 
Smutna ulica wesołego poety
"Nie ma kraju, skąd nie będę tęsknił do dawnych szarych ulic" - pisał Julian Tuwim w tomiku "Wiosny i jesienie", wydanym w roku 1954. Od tamtej pory minęło prawie 60 lat, jednak ulice Łodzi wcale nie nabrały kolorów. Najbardziej szara ze wszystkich jest - o ironio - właśnie ona, ulica Tuwima.
 
Duszpasterz przez duże D
Kapłan, powiernik, humanista. Choć miał zostać lekarzem, szybko odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, które jest jego "pierwszą i najsilniejszą miłością". Oto wspomnienie o księdzu Mirosławie Strożce.
 
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies