Logo Radio Łódź

Benfica Lizbona bliżej Ligi Mistrzów. Pierwsza porażka Dynama Kijów w Łodzi [ZDJĘCIA]

W środowy (17 sierpnia) wieczór na Stadionie Miejskim im. Władysława Króla w Łodzi rozegrano mecz 4. rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Na obiekcie przy al. Unii Lubelskiej Dynamo Kijów podejmowało Benficę Lizbona. Zespół z Ukrainy uległ portugalskiemu gigantowi 0:2.

(Fot. Natalia Zdziebczyńska)

Hymn Ligi Mistrzów w Łodzi

W środę (17 sierpnia) na stadionie ŁKS-u rozegrano mecz, jakiego w Łodzi dawno nie oglądano. Nie często zdarza się, by po łódzkiej murawie biegali zawodnicy tak utytułowanych klubów. Ukraińsko-portugalska rywalizacja przyciągnęła na stadion aż 16450 kibiców. Zgodnie z tradycją meczów 4. rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów, usłyszeli przy al. Unii charakterystyczny hymn Champions League.

Gdy zakończono oficjalną część widowiska, pan Felix Zwayer z Niemiec dmuchnął w gwizdek po raz pierwszy, a jedenastki Dynama Kijów i Benfiki Lizbona ruszyły do ataku. Trzeba jeszcze dodać, że z powodu nadmiaru żółtych kartek, trener Dynama nie mógł skorzystać ze swoich dwóch ważnych ogniw: Serhija Sydorczuka i Denysa Harmasza.

Brak tego pierwszego był szczególnie ważny dla rumuńskiego szkoleniowca - jest to kapitan kijowian. Jego miejsce zajął Ołeksandr Andrijewski. W wyjściowej jedenastce znalazło się także miejsce dla Tomasza Kędziory - jedynego obcokrajowca w barwach Dynama.

Gilberto przerwał passę Dynama

Ekipa z Lizbony jako faworyt meczu, szybko zabrała się do pracy. Już w 3. minucie szansę na strzelenie gola miał Goncalo Ramos. Otrzymał podanie w pole karne, ale uderzył tylko w boczną siatkę. W 9. minucie lizbończycy się już nie pomylili. Gola sprzed pola karnego strzelił Gilberto. Huknął na bramkę między nogami Wołodymyra Szepelewa, piłka wpadła do siatki po rękach Heorhija Buszczana.

Dynamo straciło nie tylko pierwszego gola w tym meczu, ale i pierwszego w ogóle odkąd rozgrywa swoje europejskie spotkania w Łodzi.

Chwilę później odpowiedzieli gospodarze. Piłkę w pole karne otrzymał Wiktor Cyhankow. Uderzył technicznie, jednak nie zdołał pokonać Odisseasa Vlachodimosa. W 24. minucie bliski strzelenia gola był Joao Mario. Po jego strzale z dystansu piłka nieznacznie minęła słupek. Dynamo szukało wyrównującego gola. Świetną okazję w 34. minucie miał Cyhankow. Oddał strzał z dystansu, ale piłka nie trafiła w światło bramki.

"Wielbłąd" Cyhankowa

W 37. minucie błąd Cyhankowa kosztował Dynamo gola. 24-letni pomocnik popełnił fatalny błąd w rozegraniu. Zagrał prosto pod nogi Davida Neresa. Ten wpadł w pole karne i mimo asysty Denysa Popowa, zagrał do Goncalo Ramosa. 21-letni Portugalczyk nie pomylił się.

Neres miał okazję na strzelenie gola w 42. minucie. Po jego strzale z pola karnego piłka nie znalazła jednak drogi do bramki Buszczana.

Ostatecznie I połowa zakończyła się w pełni zasłużonym prowadzeniem Benfiki 2:0.

Pełna kontrola Benfiki

Na drugą połowę oba zespoły wyszły w niezmienionych składach. Pierwszą groźną akcję w 49. minucie stworzyli goście. Na strzał z dystansu zdecydował się David Neres. Nie zdołał jednak pokonać kijowskiego bramkarza.

Choć Dynamo szukało kontaktowego gola, Benfica kontrolowała mecz. W 62. minucie trener Roger Schmidt zdecydował się na podwójną zmianę. Ramosa zmienił Roman Jaremczuk, a miejsce Davida Neresa zajął Henrique Araujo. Dla Ukraińca był to szczególny mecz, ponieważ w przeszłości występował w drużynie ze stolicy Ukrainy.

Dwie zmiany przygotował także trener Mircea Lucescu. Rumuński szkoleniowiec posłał do boju Konstantyna Vivcharenkę i Ołeksandra Karawajewa. Weszli na boisko za Dubinczaka i Cyhankowa. 

Waleczne Dynamo

W 68. minucie powinno być 1:2. Karawajew otrzymał doskonałe podanie w pole karne od Witalija Bujalskiego. Mógł zaliczyć prawdziwe "wejście smoka", ale przegrał pojedynek z  Vlachodimosem.

W dalszej części meczu obaj szkoleniowcy dokonywali kolejnych zmian. Z boiska zszedł m.in. Gilberto, czyli strzelec pierwszego gola dla Benfiki. Roszady nie przekładały się jednak na zmianę wyniku. Dynamo za wszelką cenę chciało zmniejszyć rozmiary porażki, za każdym razem brakowało gospodarzom postawienia tzw. kropki nad i.

Ołeksandr Karawajew miał kolejną szansę na strzelenie gola w 82. minucie. Wykorzystał opieszałość Nicolasa Otamendiego i uderzył z dystansu na portugalską bramkę. Między słupkami czujny był golkiper "Orłów", który popisał się efektowną paradą. Chwilę później odpowiedział Rafa Silva. Po jego strzale piłka przeleciała nad bramką.

Im bliżej końca spotkania, tym śmielsze ataki przeprowadzali kijowianie. Nie mogli jednak znaleźć sposobu, by wpakować piłkę do siatki. Ostatecznie ta sztuka piłkarzom z Ukrainy się nie udała. Benfica wygrała w Łodzi 2:0 - to pierwsza łódzka porażka Dynama.

Rewanżowe spotkanie obu zespołów zostanie rozegrane 23 sierpnia w Lizbonie.

JESTEŚ KIBICEM? SŁUCHAJ I CZYTAJ RELACJE NA ŻYWO Z MECZÓW.
WSZYSTKIE TRANSMISJE DOSTĘPNE SĄ W DZIALE "SPORT LIVE".
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies